Adrenalina. Podczas, gdy John i Sherlock rozwiązywali tajemnicze zagadki, towarzyszyła im adrenalina, płynąca w ich żyłach. Akcja, radykalne-logiczne myślenie. Te czynniki sprawiały, że sprawa za sprawą, co raz bardziej się wciągali. To było ich przeznaczenie. Bo los tych dwójki ludzi złączył. Sherlock poznał Johna, nie innego Johna, czy innego człowieka, właśnie Johna Watsona. To są dwaj mężczyźni o zupełnie innych poglądach, dotychczasowych przyzwyczajeniach, innym stylu bycia. Przeciwności się przyciągają, jak widac, lecz dodam, że muszą na siebie natrafić dwie osoby, które interesują się podobnymi sprawami. I tak było między Holmesem i Watsonem. Oboje lubili pomagać ludziom, lubili rozwiązywać zagadki oraz ubóstwiali niebezpieczeństwo. Nie bez powodu Mycroft stwierdził, że Johnowi brakuje wojny, w której brał udział w Afganistanie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz